NIE MA WODY NA PUSTYNI, CZYLI O TYM JAK WYCZAROWAĆ KRÓLIKA Z KAPELUSZA

NIE MA WODY NA PUSTYNI, CZYLI O TYM JAK WYCZAROWAĆ KRÓLIKA Z KAPELUSZA

„To wyobraźnia wyróżnia, wyobraźnia przełamuje pospolitość, powtarzalność, jednolitość. (…) Bez niej bylibyśmy podobni, zbyt podobni, zbliżeni do siebie, rozpłaszczeni jedni na drugich w koszach rzeczywistości.”

Éric-Emmanuel Schmitt

 

Sobota zbliżała się wielkimi krokami. Temat kolejnego wpisu na blogu czy nawet cień myśli, która przybliżyłaby mnie do decyzji o czym napisać, był tak samo daleko jak tydzień temu. Spojrzałam w lustro i z niemałym przerażeniem przyznałam się sama przed sobą, że mam pustkę w głowie. Doprawdy niebywałe. Zaczęłam się zastanawiać co jest przyczyną owego twórczego kryzysu i skąd u mnie taki spadek kreatywności.

I właśnie wtedy doznałam olśnienia i natchnienie napełniło moje zbolałe od wstrzymywania oddechu płuca. A dlaczego by nie napisać o tym co jest moim problemem? Dlaczego nie przyjrzeć się z bliska kreatywności? Do tej pory uważałam się za bardzo kreatywną osobę, wręcz przeszkadzało mi to, że interesuje się tyloma tematami i że rzadko kiedy zatrzymuję się nad którymś dłużej. Nie narzekałam na brak pomysłów, a raczej nad tym, że nie jestem w stanie ich wszystkich urzeczywistnić. Nigdy jednak nie pochyliłam się nad tym co blokuje kreatywność. Nie było takiej potrzeby. Do teraz.

Kreatywność oznacza proces twórczy w wyniku którego powstają nowe idee, koncepcje i rozwiązania bazując na istniejących już pomysłach. To umiejętność do tworzenia czegoś nowego. Niemoc. Brak weny, kryzys twórczy to stany przeciwne. Mogą być chwilowe (oby) lub długotrwałe. Takie które przekształcają się w rutynowe, odtwórcze działanie lub totalną bezproduktywność. Co je powoduje? Jest tego całkiem sporo:

  • Chroniczne zmęczenie
  • Brak motywacji
  • Rutyna
  • Brak sukcesu
  • Krytyka wewnętrzna
  • Strach przed oceną
  • Nadmierne dążenie do perfekcji
  • Presja czasu i zadań
  • Wielozadaniowość
  • Choroby i zła dieta
  • Stres

Czy da się temu przeciwdziałać? Czy istnieje jakaś profilaktyka by nie dopuścić do konieczności leczenia i trudnych zabiegów na otwartym sercu? Czy kreatywność się „ma” czy można ją jakoś wykształcić, pobudzić? Da się i można. Jak?

Najlepiej zacząć od przeciwdziałania powyższym przyczynom. Potem pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa, bo jak twierdził Albert Einstein: „Jeżeli koncepcja od samego początku nie jest szalona, nie ma dla niej żadnej nadziei”.

 

1.      Odpocznij. Odłącz się od e-świata i pozostań tylko w tym realnym. Na dłużej. Nawet na jeden cały dzień. Praktykuj uważność i dostrzegaj to, co Cię otacza i kto. Nie oceniaj, obserwuj, zauważaj, zapamiętuj i twórz wspomnienia. Daj się ponieść codzienności bez planu, bez terminów, bez patrzenia na zegarek. Raz na jakiś czas wyjedź gdzieś sam i pobądź w samotności.

2.      Wprowadź zmiany do rutynowych działań – zmień kolejność codziennych czynności, udaj się do pracy/szkoły nowa trasą.

3.      Poznawaj nowe rzeczy – zamów kawę jakiej dotąd nie piłeś, ubierz sweter w kolorach, których do tej pory nie nosiłeś, wybierz się do restauracji w której jeszcze nie byłeś, posłuchaj nowego gatunku muzyki, przeczytaj książkę z zupełnie innego działu niż dotychczas, wyjedź na wakacje tam, gdzie Cię jeszcze nie było i w formule w której jeszcze tego nie robiłeś.

4.      Zaakceptuj i rozkoszuj się nudą.

5.      Pisz odręcznie i notuj obserwacje, myśli, pomysły jakie przychodzą Ci do głowy

6.      Nie staraj się być idealnym we wszystkim co robisz – zaprzyjaźnij się ze swoim krytykiem wewnętrznym.

7.      Naucz się czegoś nowego. Zapisz się na kurs rysunku, garncarstwa lub dziewiarstwa. Zdobądź nową umiejętność.

8.      Poznawaj nowych ludzi.

9.       Ćwicz mózg – ucz się słówek, rozwiązuj krzyżówki i łamigłówki. Graj w gry strategiczne i logiczne.

10.   Czytaj. Dużo. Dużo róznych książek, reportaży, artykułów.

11.   Rób porządki i eliminuj zbędne rzeczy wokół siebie.

12.   Eksperymentuj.

13.   Odważ się.

14.   Obcuj ze sztuką.

15.   Słuchaj muzyki.

16.   Pisz pamiętnik. Odręcznie.

 

Dużo? Cóż, możliwe, ale warto spróbować wcielić w życie jedną lub dwie z ww. rzeczy i przekonać się jak to wpłynęło na Twoje życie. A wracając do mojego kryzysu i przyczyn, które doprowadziły mnie do tego  miejsca. Pisząc powyższe słowa zdałam sobie sprawę, że dopadła mnie zmora zbyt wielu zadań i brak wystarczającego czasu na odpoczynek. Czas więc spędzić ze sobą (i tylko ze sobą) kilka cudownych chwil. Ponudzić się i posłuchać muzyki.

Was też do tego zachęcam!

Miłej twórczej soboty.

No Comments

Post A Comment